Olej do samochodu używanego: zdaj się na doradcę, czyli o co zapyta Cię fachowiec? 0
Olej do samochodu używanego: zdaj się na doradcę, czyli o co zapyta Cię fachowiec?

Źle dobrany olej silnikowy to bez wątpienia proszenie się o kłopoty okupione kosztami i przestojem. Zmieniająca się technologia budowy silników spalinowych nastręcza ich właścicielom problemów z prawidłowym wyborem oleju. Dlatego tak ważne jest, aby zakup oleju był świadomym wyborem poprzedzonym wywiadem przeprowadzonym przez sprzedawcę.

Przy wyborze oleju możemy natrafić na szereg trudności. Największą jest brak historii serwisowej. Bardzo często, wybierając używany pojazd, który okres gwarancyjny ma już za sobą, dla sprzedawcy książka staje się niepotrzebnym balastem najczęściej lądującym gdzieś w papierach, przez co nie trafia do nowego właściciela wraz z kluczykami. Nie mając książki, nie wiemy m.in., jaki olej silnikowy był stosowany. Nie musimy jednak wybierać po omacku. Całe szczęście brak historii serwisowej, która ułatwia sprzedawcy dobór oleju o odpowiedniej gęstości, lepkości i technologii produkcji pozwalającej uzyskać mieszankę niskopopiołową lub w przypadku zupełnie syntetycznych olejów bezpopiołową, to nie koniec świata. Fachowiec, w oparciu o konfigurator oraz wywiad z kierowcą-właścicielem, jest w stanie wybrać najbardziej odpowiednią mieszankę, która spełni wymagania konstrukcyjne silnika.

Skąd jednak wiadomo, że sprzedawca, u którego chcemy nabyć olej do ciężarówki, jest odpowiednio przeszkolony, potrafi fachowo doradzić i wybrać produkt najlepszy dla silnika naszego pojazdu? Wystarczy zwrócić uwagę na sposób obsługi. Fachowiec nie może być jedynie „podawaczem” produktu. Musi zawsze zakładać, że klient może dysponować niepełną wiedzą. To dlatego sprzedawcy w dobrych punktach sprzedaży są nazywani doradcami. Bo ich obowiązkiem jest doradzić. Nie tylko sprzedać.

Profesjonalny doradca, nawet jeżeli przyjdzie do niego klient proszący o konkretny olej, np. 10W-40, zapyta go, do jakiego pojazdu produkt ma być użyty. Samo podanie nazwy i modelu nie powinno mu jednak wystarczyć; szczególnie w przypadku ciężarówek będących na rynku wiele lat, które – mimo niezmienionej nazwy modelu – przeszły wiele zmian konstrukcyjnych; także tych dotyczących emisji spalin.

Dlatego, nawet jeżeli wiemy, jaki olej potrzebujemy, nie powinniśmy być zdziwieni pytaniami o model pojazdu, jego rocznik, a nawet ilość koni, przebyty przebieg od ostatniej wymiany czy normę emisji. Szczególnie w kontekście doboru oleju silnikowego ważna jest ta ostatnia, ponieważ to właśnie z powodu wprowadzania coraz bardziej rygorystycznych norm emisji spalin, producenci modyfikują silniki, dodając do nich skomplikowane elementy mające na celu zmniejszenie ilości produkowanych spalin. Źle dobrany olej do takiej nowoczesnej konstrukcji może powodować powstawanie popiołów siarczanowych, które będą się osadzać chociażby w filtrze cząstek stałych czy na czujniku NOx, powodując awarie i nieprawidłowe odczyty czujnika. To w konsekwencji może doprowadzić do przestoju spowodowanego potrzebą serwisową i niepotrzebnymi kosztami.

Dobierając odpowiedni olej, doradca zwróci uwagę nie tylko na jego parametry i technologię, ale także na to, czy otrzymał on aprobatę producenta. Niestety na rynku jest wiele mieszanek, których producenci chwalą się tym, że spełniają normy producenta X. Spełnienie normy nie jest jednak oficjalnym potwierdzeniem, że rzeczywiście tak jest. Dopiero aprobata producenta, która jest oficjalnym dokumentem potwierdzonym szeregiem badań nad silnikiem i olejem najbardziej odpowiednim do zastosowanej konstrukcji, daje nam gwarancję długiej bezawaryjnej pracy. I to właśnie taki olej powinien nam zaoferować doradca.

Co zrobić, jeżeli trafimy na sprzedawcę, a nie na doradcę? Pół biedy, jeżeli taki sprzedawca da nam olej z aprobatą producenta, dedykowany jednak emisji spalin Euro 6, choć my posiadamy pojazd z emisją Euro 5. Oleje dedykowane nowszym konstrukcjom dobrze się spisują w przypadku tych, które są zgodne z wcześniejszą normą. Taki olej jest jednak droższy, a jego zastosowanie nie będzie miało dla naszego pojazdu żadnych pozytywnych skutków. Po co więc przepłacać? Dlatego, chcąc uniknąć problemów, warto często samemu wyjść z inicjatywą, powiedzieć coś więcej o pojeździe, by sprzedawca spróbował dobrać najbardziej odpowiedni olej, a nie jedynie droższy. Schody zaczynają się, gdy – mając mieszany park pojazdów z silnikami zgodnymi z Euro 3 oraz Euro 5. Tutaj obowiązkiem doradcy jest zaoferowanie zupełnie innych produktów, a nie poszukiwanie najbardziej uniwersalnego. W innym przypadku naraża klienta na ryzyko uszkodzenia silnika i osprzętu. Jakie jest więc najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie? Zamienić sprzedawcę na doradcę.

Konsultacja merytoryczna: Łukasz Michniewicz, Branch Manager Europart Polska

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl